hip hop kemp
mobilizacja.pl na youtube.com mobilizacja.pl na facebook.com

 

artykuly

Eliminacje w kołach? Nie każdy to kuma – refleksja Bboya Miniguna

Mamy za sobą kolejna edycję jednych z najbardziej cenionych obecnie zawodów breakingowych w Polsce. Mowa o Art Of Breaking w Łodzi organizowane przez ekipę BreakNuts. Nie po raz pierwszy eliminacje odbywały się kołach, no właśnie... okazuje się, że nie wszyscy bboys rozumieją jak należy się za to się zabrać i uczestniczyć w zawodach gdzie sędziowie wybierają najlepszych tancerzy z kół. 

 
Cała sytuacja zainspirowała Bboya Miniguna ze Sztewite Gang do napisania swojej opinii na ten temat. Jest to trafny opis realiów jakie panują na imprezach breakowych w Polsce dlatego też za zgodą autora publikujemy wywody Miniguna na naszych łamach.
 
 


„W zeszły weekend odbywała się impreza o nazwie Art Of Breaking, impreza która jest topową imprezą breakingową, na której eliminacje odbywają się na zasadzie kół. Tancerze tańczą w kołach, każdy ma swój numerek, sędziowie chodzą po kołach, jeżeli czyjś set się spodoba, podchodzą spisują numerek. Wszystko trwa około trzy godziny więc wystarczająco żeby się wytańczyć.
 
W czym tkwi problem ? 
Że tak powiem w kulturze... 
 
Są zasady w kole które powinien poznać każdy zanim do niego wejdzie i pokaże co potrafi. Postaram się nie rozpisać, a jedynie poruszyć najważniejsze wątki.
 
1) Każde koło ma swoją energię. Trzeba wiedzieć co się w nim dzieje zanim się do niego wejdzie. 
 
Dla przykładu: 2 osoby wchodzą na raz do koła, wkurzają się na siebie i zaczynają walkę. Proszę bardzo - uszanuj to i daj owym osobnikom się zmierzyć między sobą i nie wpierniczaj się na siłę pomiędzy nich dopóki nie zbiją piony lub pokażą, że walka się skończyła. 
 
Oglądając taką walkę ściągnąłem jednego gościa który się na siłę wpychał pomiędzy i powiedziałem grzecznie "że teraz jest walka chłopaków" usłyszałem - „Jak to? Walka w eliminacjach?”
Odpowiedziałem tylko "TAK! Walka w eliminacjach" po czym usłyszałem przeprosiny, więc liczę że owa osoba zrozumiała daną sytuację.
 
2) Najmniej przyjemna sytuacja która mnie spotkała, wydarzyła się kiedy jeszcze nie skończyłem swojego wyjścia ale wstałem już do góry, aczkolwiek nie pokazałem, że kończę... po prostu wszedłem w toprock, po czym poczułem jak z całym impetem gość wlatuje we mnie od tyłu tak że tracę kontrolę!
 
Na dodatek - tylko dlatego że akurat sędzia patrzy w tym kole... Wiem, że każdy chce się pokazać sędziom, ale nie zapominajmy o wzajemnym szacunku. Zbyt dużo bboy's którzy wchodzą co drugi set przepychając się, zbyt mało tych którzy wejdą i zrobią 2 sety a tak konkretne, że sędziowie ich od razu spiszą.
 
Pamiętajmy o trzymaniu energii w kole, nie pozwól żeby przez Ciebie została ona zaburzona. Nie kopcie się i nie popychajcie.
 
Kto pierwszy zejdzie w dół parkiet jego i koniec, rozpychanie pośladkami nie wygląda fajnie. 
 
Dzięki dla Fabiana i ekipie Breaknuts Crew za wkład w scenę i zmuszenie do refleksji właśnie w tej postaci. Jeżeli kogoś spotkały podobne przyjemne lub nie przyjemne sytuacje zapraszam do komentowania, a w miarę możliwości udostępniajcie i przekazujcie! Each one, teach one!”
 
 

 
BBoy Minigun – bboy, od 13. lat w breakingu, swoją przygodę zaczynał w ekipach Who Is Next i Knockout Gang. Obecnie reprezentuje ekipę Sztewite Gang oraz Elade Crew. Uwielbia czysty i spokojny styl, pobrudzony ostrymi skillsami! Za największe osiągnięcie uważa odnalezienie radości w tańcu i robienie tego z czystej miłości, wygrane są skutkiem ubocznym trenowania i stylu życia oraz odnalezienie ludzi z którymi można dążyć podobną ścieżką, gdzie zrozumienie nie ma barier. 
 
 
   

Komentarze użytkowników (0)


Dodaj swój komentarz:
autor komentarza
treść:

Pozostało znaków:   Napisałeś znaków:
kod z obrazka*
© Tworzenie stron Toruń
hip hop kemp, rap, ostry, wywiad, małpa, pezet, polski rap, molesta, beatbox, hip-hop, bboing, bboy, recenzja