hip hop kemp
mobilizacja.pl na youtube.com mobilizacja.pl na facebook.com

 

recenzje

VNM - "ProPejn"

VNM
"ProPejn"

Prosto, 2013 r.

Zanim zacznę o długo wyczekiwanym trzecim już legalnym z pośród krążków VNM'a cofnijmy się do lat nielagali 834 i kawałków VNM'a, które z roku na rok były coraz lepsze. Kolejnym etapem była wydana nakładem wytwórni Prosto płyta "De Nekst Best" nagrana w tej samej stylówce co nielegale. W moim odczuciu Fał stworzył "De Nekst Best" poniekąd po to żeby udowodnić tym, którzy go jeszcze nie słyszeli, że potrafi rapować w "taki" sposób, ponieważ miał już w planach "przeobrażenie" stylu w bardziej new school'owy.

 

I wtedy... BANG!!! wychodzi "etenszyn Drimz Kamyn Tru" i VNM wprowadza trochę nowych trendów na polskiej scenie rapowej. Pomijając już samo występowanie rymów podwójnych, a nawet potrójnych czy krzyżowych bo występowały w jego zwrotkach już wcześniej, ale nigdy nie na takim levelu. Śpiewane refreny; zmiana głosu, która jest dla mnie jedną z bardziej charakterystycznych cech jego rapu. Szczególnie lubię ze spokojnego wręcz delikatnego głosu na barwę w która nagle wlewa się jednocześnie gniew i energia - SUPER! Słuchacze Tomka na pewno wiedzą o czym mówię.


Na „Propejn” mamy stylówkę tę samą co na EDKT z tym, że te najbardziej charakterystyczne cechy są jeszcze bardziej wyraziste co powoduję że pierwsze trzy litery tytułu płyty to doskonały przymiotnik opisujący VNM'a. Newschool pełna gębą! I myślę, że scena i słuchacze są już na to gotowi. Fał ma wiele dojrzałych i odważnych kawałków jak np. Zapiekanki, Spejsszyp, Obiecaj mi, Ale kiedy czy Blizna. Na przykładzie swojego związku opisuje problemy, przyjemności, rozstania i powroty, które spotykają wielu z nas. Wspomina zdarzenia z przeszłości, jednak podejmuje ten temat inaczej niż reszta raperów.

VNM odcina się od przeszłości, nie zapomina jej ale stawia gruba kreskę między życiem studenta i pracownika banku a życiem w którym rap stał się "pracą", podkreślając przy tym, że to spełnienie jego marzeń. Wprost mówi o uwielbieniu dla alkoholu, o piciu samemu, o życiu dniem dzisiejszym i nie przejmowaniem się problemami. W kawałku " Reintrospekcja" rapuje o tym jak przykładowo będzie wyglądać jego życie za 5 lat. Gdyba o nawrocie raka, rapując przy tym o zmianie chemioterapii na "terapie" alkoholową, o decyzji o braku dzieci i o zakupie pistoletu który pozwoli mi "wyprzedzić" chorobę i samemu zakończy swoje życie. W kawałku "Bipolar" możemy usłyszeć, że wokal Venoma nieco poprawił się od czasu EDKT. Na albumie pojawiają się nawiązania do Eisa - jednego z raperow będących inspiracją VNM'a. Niemal w każdym kawałku przewija się wątek pieniędzy, co przynajmniej mi kojarzy się właśnie z albumem "Gdzie jest Eis?". Najbardziej osobistym kawałkiem jest mimo wszystko wieńczący płytę numer "Blizna". Na co raper czekał 20 lat? Niech zostanie tajemnicą. Kto kupi album dowie się na co czekał i poszerzy swoją kolekcję o prawdziwa perełkę polskiego rapu.

Jeśli chodzi o muzykę: także znakomicie. SoDrumatic: newschool'owe podkłady, VNM: newschool'owy rap - idealne zestawienie. To chyba pierwszy taki powiem świeżości od czasu Noon'a na "Muzyce klasycznej". Nie mylić z podobieństwem do Noon'a, SoDrumatic jest niepodobny zupełnie do nikogo. Ten styl można nazwać po prostu "SoDrumatic".

Jeśli chodzi o featuringi są zaledwie dwa i w przypadku tej płyty działa to na plus. VNM naprawdę ma o czym nawijać. Nie ma potrzeby zapełniania czasu albumu gośćmi, a omówmy się, że ciężko byłoby znaleźć raperów dorównujących jego skillsom. Gościnnie możemy usłyszeć jego krajana , młodego raper Flojda z Elbląga. W refrenie "Spejsszyp" trafiamy na wspaniały wokal Kamili Bagnowskiej.

Minusy, hmm.. ja nie znalazłem! Może gdyby album otwierał numer "Szempejn Papyn", którego podkład trochę drażni moje ucho uznałbym go za minus ale jest to środkowy track na płycie. A, że mam zasadę słuchania albumu od pierwszego do ostatniego kawałka, ww numer nieźle komponuje się z całością.

Moimi faworytami z płyty "Propejn" są: "Zapiekanki", "Fan 2", "Obiecaj Mi", "Bipolar" i "Blizna". O Bliźnie napisał na facebook'u: "Płakałem gdy to pisałem, płakałem gdy tego słuchałem, jak okazało się później, nie tylko ja. Dziękuję Wam za ten dzień spędzony z moją płytą. Dobranoc." i myślę, że wzruszy też wielu z Was. Szczególnie tych, którzy znają twórczość rapera nieco dłużej i wiedzą jak ciężką drogę przebył, żeby być w tym miejscu w którym jest i jak ogromną musiał mieć ambicję aby tą drogę przebyć. Album roku? Moim zdaniem jak najbardziej tak!

Adam Zielak Zieliński

 


Komentarze użytkowników (0)


Dodaj swój komentarz:
autor komentarza
treść:

Pozostało znaków:   Napisałeś znaków:
kod z obrazka*
© Tworzenie stron Toruń
hip hop kemp, rap, ostry, wywiad, małpa, pezet, polski rap, molesta, beatbox, hip-hop, bboing, bboy, recenzja