hip hop kemp
mobilizacja.pl na youtube.com mobilizacja.pl na facebook.com

 

recenzje

Gonix - „Funky cios, sexy głos”

Gonix
„Funky cios, sexy głos”
Szpadyzor Records, 2013

„Tęczowy music box, hip hop kolorowy” – trafnie stwierdza artystka w temacie albumu „Funky cios, sexy głos”.

Gonix usłyszałem po raz pierwszy gościnnie na kawałku „Dzwoń pod 997”. Później przewinęła się na mikstejpie „Wu” WdoWy. Dziś wydaje swój legalny debiut w Szpadyzor Records. Cząstkową zawartość materiału mogliśmy sprawdzić dzięki singlom, które przygotowała dla nas raperka.

 „Funky cios, sexy głos” zapowiadały trzy tracki. „Trudne słowa” witały nas uszczypliwymi i kąsającymi wersami  i nieszablonowym bitem. Później otrzymaliśmy podwójny  video singiel. Pierwszy kawałek z początku nic nie mówiącym tytułem „Luu” jest utworem, który zgrabnie balansuje między świeżością, a tandetą. Względem tematyki wśród odbiorców nie obyło się bez porównań do „Trift Shop” Macklemor’a, co moim zdaniem zaszkodziło Małgorzacie. Drugi utwór, a właściwie jego fragment wypadł o niebo lepiej, „16 plus VAT” urzeka klasycznym stylem i oryginalną zawartością liryczną. Ciekawy temat poruszający młody wygląd artystki (z którym wiążę się m.in. pytanie o dowód w sklepach), wyróżnia się wśród standardowych tematów poruszanych przez artystów.

Gonix jest posiadaczką interesującej barwy głosowej , którą zamienia w oryginalne flow . Potrafi wyrzucić z siebie sporo naprawdę dobrze poskładanych rymów, podśpiewuje i luźno płynie po bitach. Kawałki na „Funky cios, sexy głos” posiadają ciekawe przejścia w stylu nawijania, co sprawia, że materiał słucha się z jeszcze większym zaciekawieniem, szkoda tylko, że jest tak krótki, bo zawiera się w jedenastu kawałkach, chciałoby się posłuchać odrobinę więcej.

„Dziewczyński’’ rap Gonix posiada lepsze i gorsze momenty. Dobry pod śpiewany utwór „Gosh’ka” kontrastuje z „Sposoby” i „Tańczyć”, w których śpiewane fragmenty wypadają blado i nie zachwycają.  „Gosh’ka” to kawałek, którego miło się słucha, ale stojące po drugiej stronie tracki są najsłabszymi punktami materiału. Nie leżą mi w ogóle, momentami jest zbyt plastikowo. Gonix pokazuje również, że może zarapować inaczej, nie kąsać, lecz ubrać głębsze uczucia w niebanalne wersy, przekonamy się o tym w kawałku „Trzy”. Posłuchamy również trochę bragga oraz tematu o damskim podrywie stosowanego na facetach w kawałku „Riki-Tiki”. Kawałek tytułowy również zasługuje na pochwałę, choć nie podoba mi się wykorzystanie pitch down’u w niektórych fragmentach – obyłoby się bez tego.

Podkłady muzyczne na „Funky cios, sexy głos” pasują do rapu Pani gospodarz. Przyczepię się jedynie do bitu z „Eggo Trippin”, który psuje dobre wersy swoją nad wyraz elektronicznością, a Fokus na swojej gościnnej zwrotce wypada jakoś ospale.

Jeśli patrzeć na środowisko rapowe względem podziału płci, płeć piękna zostaje hen, hen daleko w tyle. Gonix wydaję się być bardzo oryginalnym urozmaiceniem na rodzimej scenie. Damski rap potrzebuje takiej reprezentantki. Twórczość Małgorzaty jest na pewno interesującą propozycją na polskim rynku muzycznym i mam nadzieję, że dotrze do sporej grupy odbiorców. Debiutująca raperka posiada potencjał i mam nadzieję, że przy kolejnym materiale pokaże jeszcze więcej. Polecam Wam zaopatrzenie się w recenzowany krążek, ponieważ jestem pewien, że wzbogaci wasze muzyczne kolekcje.

Mateusz Kobi Kołbuc


Komentarze użytkowników (0)


Dodaj swój komentarz:
autor komentarza
treść:

Pozostało znaków:   Napisałeś znaków:
kod z obrazka*
© Tworzenie stron Toruń
hip hop kemp, rap, ostry, wywiad, małpa, pezet, polski rap, molesta, beatbox, hip-hop, bboing, bboy, recenzja