hip hop kemp
mobilizacja.pl na youtube.com mobilizacja.pl na facebook.com

 

recenzje

Mrokas "Luxus na raty"

Mrokas
"Luxus na raty"
MyMusic, 2013

Już po rozpakowaniu płyty i przejrzeniu galerii ukrytej w okładce można odnieść wrażenie, że Mrokas ma do siebie duży dystans a na płycie nie znajdziemy smutnych kawałków i narzekania na życie.


I... tak właśnie jest! Mrokas nie boi się eksperymentowania, czasem może za bardzo; na pewno nie można zarzucić mu że jest sztampowy. Płyta niekiedy zahacza o ragga, dancehall a nawet o elektroniczne brzmienia, potwierdzając przy tym, że Sodrumatic to teraz pierwszoligowy producent, którego wszechstronność nie pozwala zaszufladkować.

Cały materiał otwiera mocny banger "Mrox", produkcji Donatana. Z tekstu możemy dowiedzieć się trochę o autorze, który jak da się odczuć też w innych trackach daleki jest od gwiazdorstwa, a raczej bliższy do zwyczajnego faceta z zajawką na rymowanie. Drugi kawałek to czas na chill, Sodrumatic nie zawodzi! Następny numer od strony muzycznej to "dziwny" eksperyment. Muszę przyznać, że "Kształtuj swój styl" nie przypadł mi do gustu. Gościnny udział Rafiego także moim zdaniem jest minusem kawałka, a szkoda bo temat bardzo ciekawy. Prawda - swój styl kształtujemy cały czas, w każdej chwili a nie tylko gdy paramy się swoim zajęciem.

Kawałek czwarty oraz jego druga część czyli track numer 10 to przykładowa historia o dokonywaniu wyborów w życiu. W refrenie gościnnie raper a także wokalista, prosto z wytwórni RPS Kroolik Underwood. Następny w kolejce jest tytułowy "Luxus na raty" - to popis producencki AGLOOFELLAZ BEATZ, brzmiący rodem jak zza oceanu. Ciekawe spostrzeżenia Mrokasa a propo Polaków. No i ..., no właśnie i wokal Mrokasa, który występuje na płycie kilka razy a do którego nie mogę się przekonać.

Teraz czas na "Szafirowe kraty". Ten numer potwierdza wspaniały po prostu kunszt Sodrumatic'a. Następnie "Zanim nastanie świt" - naprawdę pozytywny, imprezowy kawałek do którego lubię wracać mimo, że nie przepadam za ragga o który trochę zahacza ten numer. Następnie dwa spokojne tracki "Niezapowiedziany gość" i "My mamy wszystko" kolejno z pod reki Nala i Sodrumatic'a. Zarówno podkład jak i teksty odpowiednie na chillowanie. "Nie ma Cię tu" z gościnnym udziałem Bezczela to mocno średni kawałek na tle całego albumu. "Jack Herrer" wiecie kto to?!:D Jeśli tak to wiecie też o czym jest kawałek! Za produkcje odpowiedzialny jest Julas. Zarówno M.SISTA & JOLLY w refrenie jak i Mrokas w zwrotkach tworzą spójna całość do świetnego podkładu. Bardzo pozytywny i dobrze bujający numer.

"Halamy Halamy" to obok "Kształtuj swój styl" najsłabsze kawałki na płycie, średnio wpasowujące się w całość. "Sięgam po gwiazdy" to eksperyment zahaczający o ... POP. Ostatni track to "Nie opuszczaj mnie", w którym raper zastosował to co wcześniej m.in. O.S.T.R. czy Pyskaty - kawałek kończy się a po pięciominutowej przerwie w zupełnej ciszy (ciekawe kto nie przewija tego momentu tylko czeka 5 min) zaczyna się kawałek z dużo lepszym podkładem mówiący trochę o tym jak zaczęła się zajawka Mrokasa na rap.

"Luxus na raty" musiałem przesłuchać kilkanaście razy żeby się do niego przekonać. Numery, które są moimi faworytami z tego albumu to z pewnością "Mrox", "Luxus na raty", "Szafirowe kraty" oraz "Zanim nastanie świt". Album polecam szczególnie tym, którzy potrzebują odskoczni od standardowego polskiego rapu.

Adam”Zielak” Zieliński

 


Komentarze użytkowników (1)
arek, 2013-09-27 22:25:44

płyta raczej słaba, ze 2 kawałki do słuchania może się znajdą



Dodaj swój komentarz:
autor komentarza
treść:

Pozostało znaków:   Napisałeś znaków:
kod z obrazka*
© Tworzenie stron Toruń
hip hop kemp, rap, ostry, wywiad, małpa, pezet, polski rap, molesta, beatbox, hip-hop, bboing, bboy, recenzja