hip hop kemp
mobilizacja.pl na youtube.com mobilizacja.pl na facebook.com

 

recenzje

Ten Typ Mes - "Lepsze Żbiki"

Ten Typ Mes
Lepsze Żbiki
2013/ Alkopoligamia

„Lepsze Żbiki” lepsze bez Żbików – ten wniosek nasuwa mi się po przesłuchaniu materiału. Broń Boże nie jest to żaden wrzut na umiejętności ludzi związanych z wytwórnią Mesa, a więc o co chodzi?

Piotr Mes Szmidt jest dla mnie uosobieniem kompletności i uniwersalności w polskim rapie – nikt jak on nie radzi sobie z tak szerokim wachlarzem brzmień, które serwują mu producenci. Tym razem otacza się gronem artystów, którzy mają na celu wspomaganie go w większej części krążka i tu pojawia się problem. Każda osoba, która pojawia się obok gospodarza przeszkadza mu w pewien sposób, ponadto wytwarza w moich myślach ciągłe poczucie, iż nie jest to w 100% solowy materiał Tego Typa, a na takowy oczekiwałem przez dwa lata. Rozumiem, że znów otrzymujemy coś nowego, innowacyjnego, ale jednak Mes solo, to Mes solo.

Raper porusza na płycie wiele poważnych kwestii, niektóre z podjętych tematów są dla niego typowe. O kilku z nich mogliśmy usłyszeć już na wcześniejszym dorobku artysty, lecz nie ma tu miejsca na odgrzewane kotlety. Standardem stała się już wszechobecna szczerość Piotra - są to hektolitry prawdy wlewane w uszy słuchaczy, dobrym tego przykładem jest kawałek „The Chauvinist”. Dla wielu dość kontrowersyjne potraktowanie związków damsko-męskich. Pełne sprzeciwienie się monogamii, która w jego oczach jest wymysłem płci pięknej, a wszelki pociąg seksualny do wielu kobiet naraz stoi na równi z instynktem macierzyńskim. Tym utworem Piotrek pokazuje, że trzyma formę. Kolejnym numerem wartym wyróżnienia jest utwór „Urszula”, który wrzuca na pokład mnóstwo dobrego nastroju, idealny kandydat na wakacyjne wieczory przy browarze, tego po prostu chce się słuchać. „Zjebane miasto” jest mocną dozą obserwacji jego rodzinnych stron, a „Patrzę w rachunek” w nurtujący sposób porusza temat nowobogackiej mody, do której artysta nie pała sympatią, wiemy to nie od dziś.

Z gościnnej obsady „Lepszych Żbików” do gustu najbardziej przypadła mi zwrotka Kuby Knapa w godnym polecenia „Mieć czas”. 5 dla Kuby za „Bez nerwów, bez złudzeń”.
Na albumie usłyszymy wiele interesującej muzyki stworzonej w sporej mierze przez Szoguna oraz samego gospodarza. Podkłady są mocno wciągające, budują klimat oraz są świetnie wyważone, czuć tu pełen kunszt muzyczny. „Alkopoligamia 2013” hipnotyzuje mnie od pierwszego odsłuchu, a melodyjna „Urszula..” buja głową. Kawał dobrej elektroniki usłyszymy w „The Chauvinist” oraz storytellingu „Prawda (wanted dead or alive)”. Kawałek „Patrzę w rachunek” przywita nas żywymi partiami instrumentalny, a w „Dzień zemsty” usłyszymy nastrojową trąbkę. Wszystko gra i huczy, a cały materiał błyszczy profesjonalizmem.

Kończąc temat „Lepszych żbików” dochodzę do wniosku, że płyta pod względem technicznym, muzycznym, czy tekstowym plasuje się wysoko wśród tegorocznych premier rapowych, dla mnie jednak zabrakło tego czegoś, czego? Iskry, która sprawiała, że każdy artystyczny odlot Mesa był  w pewnym znaczeniu czymś wyjątkowym. Ogólnie mam wielkie „tak” dla Lepszych Żbików, lecz mogliby wykazać się na oddzielnym materiale gdzie Mes przybrałby rolę gościa. Czekając przez dwa lata na nowy album miałem nadzieję, że pojawi się w nieco innym wydaniu.

Mateusz Kobi Kołbuc


Komentarze użytkowników (2)
roman, 2013-07-25 12:18:13

spoko ten klip u góry

sssh, 2013-07-24 22:09:50

Sama prawda  ;)



Dodaj swój komentarz:
autor komentarza
treść:

Pozostało znaków:   Napisałeś znaków:
kod z obrazka*
© Tworzenie stron Toruń
hip hop kemp, rap, ostry, wywiad, małpa, pezet, polski rap, molesta, beatbox, hip-hop, bboing, bboy, recenzja