hip hop kemp
mobilizacja.pl na youtube.com mobilizacja.pl na facebook.com

 

rozmowy

Chcę być pewny, że robię kawał dobrej muzyki – rozmowa z AZ

Chcę być pewny, że robię kawał dobrej muzyki
Rozmowa z AZ

 

Nominowany do nagrody Grammy, jeden z najbardziej niedocenianych raperów, ikona nowojorskiej sceny, jedyny gość na zakwalifikowanym do klasyki gatunku Illmatic'u Nasa. W specjalnej rozmowie dla Mobilizacji, przed ostatnim koncertem z trasy promującej Doe or Die 2 , AZ opowiada nie tylko o kulisach pracy nad nadchodzącym albumem, ale i o muzycznym doświadczeniu, ambicjach, współpracy z Nasem oraz własnym labelu. Sprawdźcie to!
 

  

Martyna Wantulok: Kilka lat temu w wywiadzie dla youknowigotsoul.com powiedziałeś, że motywują Cię ci, którzy choć zatracili się w rapie, nadal pozostają w grze. Takie osoby wciąż stanowią dla Ciebie motywację, czy coś zmieniło się w tej kwestii?
 
AZ: (śmiech) Tak, dalej tak jest. Ale są też ludzie tacy jak Nas, Jay-Z czy Wu-Tang, dzięki którym wszedłem do gry; którzy gdzieś tam zawsze byli ze mną, gdy to wszystko dopiero nabierało tempa. To jest dopiero motywacja, kiedy komuś zależy, żebym nie kończył z muzyką, nie rzucał pisania.

Rap gra nieustannie się zmienia, ale powiedz, jak Twoje priorytety, nastawienie oraz jak Ty osobiście zmieniłeś się w niej?
 
Jeśli jesteś w grze przez tak długi okres, uczysz się całego tego muzycznego biznesu, bo w istocie to jest właśnie biznes. Stałem się niezależny, wiem jak to działa, jestem bardziej skupiony na tym co robię i pracuje mi się lepiej.

Myślisz, że przez ten czas bycia na scenie, spełniłeś większość swoich ambicji?
 
Oczywiście! Wiesz, wypuściłem osiem albumów, a już tym pierwszym spełniłem tak naprawdę swoje ambicje, bo nie myślałem, że kiedykolwiek to się w ogóle wydarzy. Mam tą satysfakcję, jestem w dobrym miejscu. (uśmiech)
 
Czym tak właściwie były te ambicje?
 
Prawdę mówiąc, to rzeczywiście chodziło mi tylko o to, żeby wydać album. Na samym początku to wszystko nie było takie łatwe, nie miałem żadnych wskazówek ani rad, a jednak pchnąłem to dalej. Dlatego też rzeczy takie jak złota płyta są dla mnie wiesz, ogromnym osiągnięciem. Wydałem osiem albumów i jaram się tym niesamowicie.
 
Przyjęło się, że zadebiutowałeś zwrotką w Life's a bitch na Illmatic'u Nasa – wciąż jesteś z nią kojarzony, ludzie cenią te wersy. Jak Ty sam je traktujesz? Jest to dla Ciebie jedna z najlepszych zwrotek jakie nagrałeś?
 

O nie, to nie była najlepsza zwrotka. Chociaż wiesz, każda zwrotka, którą daję, jest dla mnie dobra, bo coś dla mnie znaczy. Akurat dzięki tej, ludzie usłyszeli o mnie po raz pierwszy, lecz też nie po raz ostatni. Więc mimo, że były to dobre wersy, zdecydowanie mam w dorobku wiele lepszych.
 

Zauważyłam, że często powtarzałeś, że między Tobą a Nasem wytworzyła się automatyczna chemia. Dzięki niej ten numer stał się klasykiem?
 
Nie wydaje mi się żeby to był klasyk. Pomimo tego, że był dobry, nie jest klasykiem. Na pewno sporo znaczy dla wielu ludzi, bo jednak wiesz, tekst ukazuje rzeczywistość, a rzeczywistość trafia do odbiorców. Możliwe, że właśnie z tego powodu ten kawałek został uznany za klasyk.
 
Ta chemia jest wyznacznikiem jeśli chodzi o featuringi?
 
Chemia jest dosłownie wszystkim, zarówno jeśli chodzi o relacje jak i cały ten muzyczny biznes. To kryterium wszystkiego. Także cokolwiek robicie, nie zapominajcie o niej.
 
Zapewniałeś, że Nas będzie gościem na Twoim albumie, jednak wcześniej mówiło się o Waszym wspólnym projekcie. Kto pierwszy musiałby wyjść z taką propozycją, aby ujrzało to światło dzienne?
 
Możliwe, że coś kiedyś takiego powstanie, ale moim zadaniem jest skupiać się na sobie. Chcę być pewny, że robię kawał dobrej muzyki i poniekąd również sztuki. Teraz koncentruję się tylko na tym.
 
 

fot. Bardzo Znane Imprezy
fot. Bardzo Znane Imprezy
fot. Bardzo Znane Imprezy
fot. Bardzo Znane Imprezy
fot. Bardzo Znane Imprezy
fot. Bardzo Znane Imprezy

Klasyk nigdy nie stanie się przestarzały, klasyk jest ponadczasowy – to Twoje słowa z wywiadu dla interviewmagazine.com odnośnie Illmatic. Dodałeś też, że swojego rodzaju klasyki przenoszą odbiorcę do tamtych czasów. I czujesz to, a nie tylko słuchasz. Podobnie będzie z Doe or Die 2? Jaki klimat będzie mieć ten nadchodzący album?
 
Każdy album ma swój własny klimat, ale myślę, że Doe or Die 2 będzie pod tym względem niepowtarzalny. Moje początki, rok '95, Illmatic, Doe or Die... (uśmiech) To będzie to, to będzie najlepszy album!
 
Można więc powiedzieć, że DOD2 to raczej powrót do przeszłości aniżeli esencja wszystkich lat na scenie?
 
To będzie kombinacja tych dwóch rzeczy, przeszłości i przyszłości. Będą razem zestawione, obie.
 
Które z albumów są dla Ciebie najbardziej znaczące?
 
Właściwie to każdy album, który zrobiłem jest dla mnie sentymentalny i ma dobry vibe. Myślę jednak, że niektóre produkcje w momencie, kiedy wychodziły, pomijały pewne kwestie, które z kolei były poruszane na kolejnych płytach. Więc powiedziałbym, że wszystkie, co do jednego.
 
Preemo jest uważany za najlepszego – a przynajmniej jednego z najlepszych – producentów. Pracowałeś z nim, ma być również na DOD2, ale czy to właśnie z nim najlepiej wspominasz współpracę?
 
Premier jest jednym z najlepszych producentów, nie jest najlepszym, ale jednym z najlepszych. Siedzi wyłącznie w rapie i jeśli masz okazję robić z nim muzykę, wiesz, że masz ten prawdziwy hip hop w sobie. Jest to więc przyjemność pracować z nim i nie mogę się już doczekać reakcji ludzi na nasz nowy kawałek, który razem robimy. Wiesz, pytanie czy się spodoba. (uśmiech)
 
Ok. A jeśli chodzi o współpracę z innymi producentami?
 
Tu muszę wymienić na pewno ludzi takich jak Pete Rock, Buckwild, L.E.S., Statik Selektah i kilku innych. Więc było dużo ludzi, z którymi miło się współpracowało.
 

Na jakim etapie stoją więc prace nad płytą?

Jest prawie skończona, będzie gotowa na lipiec. Lipiec!!! (śmiech)
 
Po znacznej przerwie zdecydowałeś się na wypuszczenie albumu za pośrednictwem Quiet Money Records. Dlaczego?

Quiet Money Records jest moją własną wytwórnią, robię wszystko samodzielnie i... zobaczymy co się będzie działo. Ale tak jak powiedziałem, to mój label, więc jest moc. (śmiech)
 
Dzisiaj zagrasz ostatni koncert z trasy promującej DOD2 po Polsce. Powiedz proszę jak wypadły koncerty w poprzednich miastach?
 
Dla mnie Polska to hiphopowe serce, już kocham Wasz kraj. W każdym miejscu, w którym grałem, ludzie dali mi mnóstwo energii. Polska to mój drugi dom. (śmiech)
 
(śmiech) Wszystko wypadło tak dobrze jak się tego spodziewałeś?
 
Wiesz co, tak naprawdę nie miałem żadnych oczekiwań, ale kiedy przyjechałem do Polski na pierwszy występ, zostałem świetnie przyjęty, dostałem dużo, dużo miłości!

Jeśli chodzi o mnie – to wszystko. Masz coś do dodania na koniec?
 
Tak. Doe or Die 2 wychodzi w lipcu, śledźcie mnie i obserwujcie profil QuietAZmoney na Instagramie, Twitterze oraz Facebooku i... łapcie album! (śmiech)

Rozmawiała: Martyna Wantulok

 
 


Komentarze użytkowników (7)
1/3wybierz podstronę:  1 2 3 z 3 
marta, 2013-03-01 23:07:54

propsy!!!

hydrozagadka, 2013-02-19 22:43:54

może i to raper z serii przeminęło z wiatrem-ale... ostatnio wcale nie ma tak duzo koncertów amerykańskich raperów w PL, po drugie Mobilizacja wyrasta na naprawdę rzetelne i prawdziwe media hip hopowe w naszym kraju gdzieś zaraz za zmanierowanym popkillerem.... trzymam kciuki - śledze od kilku lat, elo

AZ, 2013-02-17 22:24:27

propsy ekipa!!

1/3wybierz podstronę:  1 2 3 z 3 


Dodaj swój komentarz:
autor komentarza
treść:

Pozostało znaków:   Napisałeś znaków:
kod z obrazka*
© Tworzenie stron Toruń
hip hop kemp, rap, ostry, wywiad, małpa, pezet, polski rap, molesta, beatbox, hip-hop, bboing, bboy, recenzja