hip hop kemp
mobilizacja.pl na youtube.com mobilizacja.pl na facebook.com

 

rozmowy

Od kilkunastu lat moja zajawa nie słabnie - rozmowa z Flintem

 Czujesz ulgę, że materiał jest już w sklepach a Ty zbierasz plony w różnej postaci czy bardziej wolisz być w fazie tworzenia?

 
Chyba nie nazwałbym tego ulgą - lubię mieć poczucie kontroli sytuacji i tzw. 'asa w rękawie' i lubię też proces twórczy. W momencie premiery płyty częściej towarzyszą mi uczucia bliższe depresji niż euforii, bo wiem że już nic nie zależy ode mnie i jeśli płyta okaże się komercyjną porażką, to mogę mieć trudności z wydaniem kolejnej. Z drugiej strony sukces to jedynie kolejny krok, więc jeśli "Zła sława" się przyjmie to będę musiał potwierdzić swoją wartość kolejnymi nagraniami, a w momencie naszej rozmowy jestem totalnie wypłukany z pomysłów, wersów i zmęczony procesem produkcji, bo przez ostatnie 4 lata wydałem 4 albumy i 2 mixtape'y zawierające głównie nowe nagrania. Przy "Złej sławie" intensywnie myślałem, co zrobić żeby wyrwać się z dotychczasowej rutyny, poprawić swoje słabsze strony i zrobić coś świeżego i myślę że to się udało, teraz potrzebuję tylko trochę czasu, żeby na nowo zdefiniować moją pozycję w grze i wizję tego co chcę robić w przyszłości. Wracając do sedna Twojego pytania - czuję raczej niepokój niż ulgę, ale to zawsze działa na mnie motywująco. 
 
Mówisz, że udało Ci się zrobić coś świeżego i poprawiłeś swoje słabsze strony. O czym konkretnie mówisz? Co jest tu świeższe, lepsze? 
 
Wśród zarzutów, które najczęściej padały pod moim adresem w recenzjach i na różnych forach była bezbarwność tekstów i brak charyzmy, więc oprócz szeregu innych elementów, które poprawiłem dzięki naturalnemu progresowi, postanowiłem skupić się właśnie na wyżej wymienionych słabych stronach. Nigdy nie było mi blisko do treści przekazywanych w tzw. mainstreamowym rapie i nie chciałem udawać kogoś kim nie jestem, więc odrzuciłem te wszystkie rapowe konwenanse i zasady co wypada powiedzieć a czego nie. W efekcie na "Złej sławie" znalazł się m. in. dumny hymn nagrany dla mojego psa, kawałek o alergii, która mnie dojeżdża co roku, a także kilka numerów gorzko oceniających moją karierę i dążenie do 'sukcesu'. Czasami jestem chciwy i zazdrosny, czasami uważam że to co robię jest śmieszne i bezsensowne, ale nie chcę się żalić, dlatego na płycie jest mnóstwo dystansu, ironii, sarkazmu i cynizmu. Coraz konkretniej widzę swoją artystyczną przyszłość i bliżej jest mi do profanowania poezji niż do wyświęcania grafomanii. 
 

Czego oczekujesz po wydaniu tej płyty?

 
Chciałbym wreszcie dostać to, na co pracowałem przez wiele lat, czyli wielki boom na mój rap. Chciałbym grać dużo koncertów i dostawać pieniądze od sponsorów za noszenie drogich zegarków, butów i kurtek i cykliczne przelewy z Zaiksu, jeździć luksusowym samochodem i zapewnić mi i mojej kobiecie godne życie, ale jak nawijałem na poprzedniej płycie „klęska to moje boisko”, więc jeśli ten album przejdzie zupełnie bez echa, to osiągnę to w inny sposób. Wiem, że ten album to rewolucja w mojej dotychczasowej twórczości, więc chciałbym żeby to był również punkt zwrotny w mojej smutnej karierze, ale nie nastawiam się na to, bo wiele razy się rozczarowywałem.
 
W którym momencie można rzucić pracę na etat i żyć z samej muzyki tak, żeby nie kupować najtańszych produktów?
 
W momencie, kiedy ma się pracę na etat:) Ja nigdy nie pracowałem od 8 do 16 przez dłużej niż dwa miesiące, więc myślę że artysta musi być również przedsiębiorcą i hustlerem. Zdarzało mi się przyjmować naprawdę podłe chałtury, ale od kilku lat raz częściej, raz rzadziej gram koncerty, więc na moim poziomie życia przez ostatnie kilka lat mi to wystarczało. Ten etap się właśnie kończy, mam kolejne pomysły twórcze, ale czy będzie to moje główne zajęcie? Tego nie wiem, chociaż chciałbym żeby tak było.
 
Jak na ten moment wyobrażasz sobie siebie w przyszłości, po wydaniu ostatniej płyty? Jak długo chcesz rapować?
 
Będę rapował dopóki będzie mi to dawało satysfakcję. Od kilkunastu lat moja zajawa nie słabnie i widzę coraz więcej wyzwań, których chcę się podjąć. Myślę, że wydam jeszcze kilka stricte rapowych albumów, natomiast swoją muzyczną przyszłość widzę trochę inaczej, ale nie chcę jeszcze o tym mówić.
 
Widzę u Ciebie podobieństwo do Pezeta w tematyce tekstów, klimacie brzmienia. Czujesz się jego  następcą? 
 
Nie chciałbym być ‘następcą’, źle mi się to słowo kojarzy. Na pewno chciałbym wypracować sobie taką pozycję jak Pezet, mieć tylu słuchaczy, sprzedawać tyle płyt i grać tyle koncertów co on jeszcze do niedawna, ale chcę stworzyć swoją własną legendę a nie być czyimś naśladowcą.
 

 Gdzie jest granica między ambitną elektroniką w rapie, a pajacowaniem?

 
Nie mam pojęcia, to zdecydowanie kwestia indywidualna – zależy od wyczucia smaku każdego z twórców. Nie dzielę muzyki na ambitną i nieambitną, a słuchaczy na kumatych lub nie. Właśnie nagrywanie „ambitnej” muzyki jest dla mnie pajacowaniem i przerostem formy nad treścią. Jestem ambitnym gościem, ale chciałbym żeby moja muzyka trafiała też do rolnika, który szuka żony, a nie tylko do studenta liczącego metafory i podwójne dna. Robię muzykę dla zabawy i satysfakcji i nie chcę na siłę uchodzić za ‘ambitnego’, ani też specjalnie jej trywializować, żeby zyskać poklask tumanów, których wśród słuchaczy rapu jest na tyle dużo, że mogłoby to znacząco zwiększyć sprzedaż moich płyt i liczbę granych koncertów.
 
Kto na scenie zasługuje na dużo większy hype niż obecnie ma?
 
Mój pies.
 
Jesteśmy świeżo po wyborach. Byłeś? Jesteś zadowolony z wyników?
 
Byłem, oddałem nieważne głosy. Nie interesuję się tematem wyborów, bo nie chcę się tym denerwować, a im jestem starszy, tym głupszy się czuję i trudniej mi przychodzi formułowanie ostrych i jednoznacznych osądów i usilne przekonywanie ludzi do swoich poglądów. Mogę się mylić.
 
Na koniec trochę kiełbasy wyborczej, czyli kilka słów do czytelników. 
 
Kupcie mój album, a będziecie zdrowi i bogaci.

 
Rozmawiał: Michał Wojciechowski

Komentarze użytkowników (0)


Dodaj swój komentarz:
autor komentarza
treść:

Pozostało znaków:   Napisałeś znaków:
kod z obrazka*
© Tworzenie stron Toruń
hip hop kemp, rap, ostry, wywiad, małpa, pezet, polski rap, molesta, beatbox, hip-hop, bboing, bboy, recenzja