hip hop kemp
mobilizacja.pl na youtube.com mobilizacja.pl na facebook.com

 

artykuly

Podsumowanie 2013 - mijający rok w oczach redakcji

Ubiegły rok na polskiej scenie widziany oczyma Michała Skica Wojciechowskiego. Zapraszamy do lektury.



Michał Skic Wojciechowski - zabrzański raper, dziennikarz Mobilizacji

GRA WSTĘPNA 

Dziwny jest ten rap gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele wtórności. I dziwne jest to, że od tylu lat nie znudził się tym człowiek. Dziwny ten rap, muzyka o ludzkich sprawach, czasem aż wstyd przyznać się. A jednak często jest, że ktoś słabą płytą zajawkę zabija tak, jak nożem. Lecz raperów dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten rap nie zginie nigdy dzięki nim. Nadszedł już czas, najwyższy czas wtórność zniszczyć w sobie. #2013.

Parafrazując Czesława Niemena (słabo jeśli tego nie wychwyciłeś/aś) mógłbym podsumować 2013. Ten rap jakiś taki dziwny był, taka prawda. Niby było kilku raperów dobrej woli, ale jednak większość to nuda i regres. Niby było solidnie, ale w porównaniu z rokiem poprzedzającym słabo. Płyta roku to dla mnie miano, które oddaję krążkowi goszczonemu na moich słuchawkach najczęściej. W tamtym (2012) roku niewątpliwie wygrała płyta „Zeus. Nie żyje.

 

 JEDZIEMY Z NIMI

 
W tym (2013) niestety nie wygrał wg mnie nikt, a „Płyta roku” to jedynie tytuł materiału spłodzonego przez duet Quebonafide/Eripe. Zresztą na ich wspólne dzieło czekał chyba każdy, kto ogarnia podziemie. Też czekałem, ale jak się okazało, niepotrzebnie. Jedna dobra zwrotka Quebonafide, obaj po kilka panczy, niezłe cuty to za mało. Zresztą w 2013 pompowanie balonika było chyba w modzie. Zrobił to Donatan, Słoń z Mikserem i Sokół z Marysią, a także po części Miuosh z Onarem. No i wyszło tak, że słowiańskie hity są w Twojej lodówce, Twojej głowie, Twoich snach, Twoim telewizorze, Twoim komputerze. Gość chyba za bardzo wziął do siebie słowa „Do usłyszenia u Ciebie w mieście”, bo wepchał się wszędzie gdzie się da. Szkoda tylko, że z płytą, której się słuchać nie da. Szanuję i doceniam kultywowanie słowiańskości w każdym tego słowa znaczeniu, ale sposób, który wybrał Donatan jest tragiczny. Okej, może homogenizowane społeczeństwo się jara, ale ja uważam, że zwrotki (oprócz Pezeta, Gurala i o ironio Palucha), które znalazły się na „Równonocy” są słabe. Płyta po kilku odsłuchach (kilku, żeby się upewnić co do jakości) ląduje w koszu, a ja w kościele modląc się o możliwość zapomnienia o niej.

Idąc dalej mamy Słonia z Mikserem i Demonologię 2. Projekty tego duetu zawsze będą dla mnie chorym gównem i niczym więcej. Człowiek o zdrowym rozsądku nie może tego słuchać. W gimnazjach od przyszłego roku będą uczyć własności kwadratu na przykładach flow Słonia. Ogólnie dla mnie jazda nie-normalna (pozdro Junes). To jest taki dramat, że „Nawet Homer nie wiedziałby do czego to porównać” (pozdro Que). No i te paskudne dresy, nie no, brak słów. Po prostu. Najbardziej zawiodłem się przez Sokoła i Marysię. Może dlatego, że „Czysta brudna prawda” jest tak świetna? Sokół nie pasuje mi do tych bitów i nawet DJ Premier tego nie uratował. Straszna szkoda, serio czuję się zawiedziony, bo stawiałem, że ten duet rozniesie wszystko i wszystkich. Jeśli chodzi o to, czym się zawiodłem, to nie mogę zapomnieć o „Level up 5”. Fajne creditsy dla kumpli, ale dla mnie to nie jest level. Mar, chyba straciłeś pazur. Miuosha z Onarem nazwałbym „Stek truizmów” a nie „Nowe światło”. Płyta ma prosty target – robienie hajsu na małolatach. Nie mam nic do robienia pieniędzy, każdy chce je mieć, ale róbmy najpierw dobry rap, a potem hajs. Choć to już problem większego kalibru i na inny artykuł. Zresztą „kalibru” tutaj nie jest słowem przypadkowym.
 

WYRÓŻNIENIA 

Niby spoko, da się słuchać, wracam, jest potencjał, ale mankamenty też są. Gdyby nie to, że jestem drobiazgowy i się czepiam, pewnie byłoby idealnie. W tym worku lądują Solar/Białas, VNM, Tede, Gedz, Szops, Rasmentalism. Za długo musiałbym pisać konkretnie co i dlaczego, a rozwinąłem się już w akapicie poprzednim, więc ogólnie mówiąc:
 
-        Solar/Białas oraz VNM za świeżość, dopracowanie od strony muzycznej i masteringowej.
-        Tede i Gedz kolejny raz za świeżość, brzmienie, ale wersy nadal średnie.
-        Szops za najlepszy materiał producencki w 2013.
-        Rasmentalism, po prostu. Tego trzeba posłuchać i to trzeba docenić.
 
Z wyżej wymienionego zestawu Solar/Białas, VNM i Rasmentalism mogli być akapit niżej, ale jednak brakło mi tego czegoś. Takiej kropki nad i. Wisienki na torcie. Takiego szczytowania dla ucha muzycznego.
 

TAK

 
Płyty, które wymienię za chwilę nie są doskonałe. Mam nadzieję, że ich autorzy doskonale zdają sobie z tego sprawę. Jeśli jednak udoskonalą swoje umiejętności, w przyszłości ROZPIERDOLĄ. Przepraszam za wulgaryzm, ale tak trzeba określić takie rzeczy. No i dwa ostatnie słowa poprzedniego zdania znów nie są przypadkowe. Kękę, czyli stara gwardia radomskiego rapu umieścił na „Takie rzeczy” kilka numerów, które od dawna są hymnami, oprócz tego dorzucił sztosy „Sama powiedz”, „Trasa (BraKaKa) i dla mnie jest top3, to moje własne zdanie.

 

Jeśli jesteś ogarnięty to po poprzednim zdaniu już wiesz, że Wuzet w tym top3 ma swoje miejsce. Świeżość, świeżość, świeżość, świeżość, świeżość, świeżość, brzmienie, flow. Mi wystarczy argumentów. No i coś do czego nie dałem poszlaki wcześniej, a więc nie mogłeś/aś na to wpaść, czyli „Eklektyka”. Quebonafide w duecie z Eripe nie zachwycił, ale solo jest już trafnie zatytułowane. Bangery/pancze/flow/treść/no wszystko. Eklektyka w każdym tego słowa znaczeniu. Byłaby to płyta roku, gdyby nie jeden numer, a konkretnie „25 godzin”. Wypadł po prostu blado, nie podoba mi się, ale cała płyta w top3 ma swoje miejsce. Kolejność na podium jest dowolna. 
 
 

BYŁOBY LEPIEJ GDYBY

 
-        Quebonafide wystartował na WBW.
-        Laikike1 dłużej walczył z Solarem (albo Solar z nim, obojętne).
-        W „Młodych Wilkach” z obecnego zestawu został tylko Golin. Oprócz niego 2sty/Kuba Knap/Mam Na Imię Aleksander/Tomb też zasługują, ale to już spóźnione strzały.
-        Słuchacze zaczęli dorastać, a raperzy iść do przodu, no ale to takie same marzenia jak BRD w wigilię i powrót Eisa. 
 

Komentarze użytkowników (7)
1/3wybierz podstronę:  1 2 3 z 3 
:), 2014-02-03 22:28:51

nie zgodzę się z opinią na temat Miuosha i Onara  :) btw. nie jestem gimbem. Peace.

dupa, 2014-01-09 17:14:53

Równonoc to akurat powiew świeżości i coś co pokazało, że jako Słowianie powinniśmy się zjednoczyć.
Strasznie kiepski ten ranking.

Siema, 2014-01-08 21:21:54

Zgadzam się prawie ze wszystkim ale nurtuje mnie to zdanie o Młodych Wilkach. Golin,Kuban,Zioło czy Kuba Knap zasługują jak najbardziej aby być tu gdzie są.

1/3wybierz podstronę:  1 2 3 z 3 


Dodaj swój komentarz:
autor komentarza
treść:

Pozostało znaków:   Napisałeś znaków:
kod z obrazka*
© Tworzenie stron Toruń
hip hop kemp, rap, ostry, wywiad, małpa, pezet, polski rap, molesta, beatbox, hip-hop, bboing, bboy, recenzja